zarejestruj się!
logowanie
podyskutuj na forum
subskrybuj newsletter
dostosuj stronę
Mogą pojawić się u każdej kobiety, która zachodzi w ciążę albo gwałtownie zmienia masę ciała. Nie ominą też mężczyzn, którzy szybko przybrali na wadze. A najgorsza wiadomość jest taka – aby się z nimi uporać, trzeba być bardzo systematycznym.
Wystarczy przejrzeć internetowe fora dla kobiet w ciąży i młodych mam, by zrozumieć skalę problemu. Potwierdzają to statystyki medyczne, z których wynika, że na rozstępy skarży się 90 proc. kobiet w ciąży, ponad 70 proc. pań w wieku dojrzałym i 40 proc. dorosłych mężczyzn. – Zapisałem się na siłownię i po sześciu miesiącach ćwiczeń, kiedy zaczęły mi się kształtować mięśnie, zauważyłem też pierwsze rozstępy. Trener wyjaśnił mi, że to bardzo częsta sytuacja, bo rozstępy pojawiają się, kiedy skóra jest naciągana bardziej, niż pozwala na to jej naturalna elastyczność – opowiada Jan, przedstawiciel handlowy, który stara się zrzucić zbędne kilogramy, uprawiając sport. Lekarze dodają, że kiedy skóra jest bardzo napięta, uwalniają się enzymy rozkładające włókna kolagenowe i elastylowe. To właśnie przerwania tych włókien są widoczne na naszej skórze, początkowo w postaci czerwonych, a potem białych kresek.
Kosmetolodzy wyjaśniają, że najbardziej narażone na rozstępy są – poza kobietami w ciąży – osoby z nadwagą i otyłością, dojrzewające nastolatki, których ciała szybko się zmieniają oraz kobiety w okresie menopauzy. Rozstępy często pojawiają się także jako powikłanie u osób leczonych hormonami steroidowymi, stosowanymi np. przy alergii czy astmie. Jeśli jesteśmy w grupie ryzyka, powinniśmy sobie uświadomić, że powstawanie rozstępów jest dwuetapowe. Im wcześniej zaczniemy z nimi walczyć, tym większe są nasze szanse na znaczne poprawienie stanu skóry. Pierwsze stadium jest fazą zapalną – wtedy rozstępy mają postać czerwonych kresek. Odpowiadają za to ubytki w tkance łącznej. W drugim stadium rozstępy bledną, czasem nawet zmniejszają się, co daje złudne poczucie poprawy. Złudne, bo rozstępy właśnie się utrwalają i wszelkie działania kosmetyczne albo medyczne tylko poprawią wygląd skóry, ale w żaden sposób nie pomogą jej wrócić do poprzedniego stanu. To dlatego tak ważny jest nawyk uważnego obserwowania swojego ciała, gdy po wyjściu spod prysznica wmasowujemy w nie balsamy czy mleczka pielęgnacyjne. Zwróćmy wtedy uwagę, czy na udach, pośladkach albo brzuchu nie pojawiły się wąskie różowe paseczki, które z upływem czasu poszerzają się nieco i wydłużają, zmieniając kolor na ciemniejszy. To właśnie ten moment, gdy kosmetyki i zabiegi w salonach kosmetycznych mogą jeszcze bardzo pomóc kondycji naszej skóry.
Ponieważ rozstępy są dużo bardziej skomplikowanym problemem kosmetycznym niż choćby cellulit, nie łudźmy się, że cuda zdziałają kosmetyki z drogerii za kilkanaście złotych. Zamiast inwestować drobne sumy i bezskutecznie czekać na efekty, wybierzmy raczej coś z mocniej i precyzyjniej działających preparatów aptecznych. Zwróćmy uwagę, by zawierały związki krzemu, które sprzyjają regeneracji włókien elastyny i kolagenu, a także pomagają walczyć z wolnymi rodnikami. Stymulująco na aktywność komórek włókien mięśniowych działa też pirogronian sodowy oraz wyciąg z soi, który dodatkowo ma właściwości przeciwzapalnie i antyutleniające. Dobrze sprawdzą się też preparaty zawierające witaminy A, C i E (działające antyoksydacyjnie), kwas mlekowy (zmniejszający rogowacenie naskórka) oraz ekstrakt z Centella asiatica (będący źródłem estrogenów roślinnych, które pobudzają syntezę kolagenu). Wiele kobiet, które chcą zdążyć z interwencją, nim proces pojawiania się rozstępów wejdzie w drugą fazę, korzysta też z profesjonalnych zabiegów w salonach kosmetycznych. Najczęściej decydują się na mikrodermabrazję, która regeneruje i uelastycznia skórę, pobudzając produkcję elastyny i kolagenu oraz stymulując krążenie. Sam zabieg jest bezbolesny i bezpieczny, a polega na złuszczaniu warstwy naskórka za pomocą specjalnej głowicy, którą kosmetyczka przesuwa powoli po skórze. Aparat ściera i wysysa stare, obumarłe komórki wierzchniej warstwy skóry. Zdarza się, że niektórzy lepsze rezultaty uzyskują podczas mezoterapii – w czasie zabiegu wstrzykuje się do uszkodzonych tkanek specjalne mieszanki składników, mające na celu zaktywizowanie komórek włókien kolagenowych. Jeśli jesteśmy wyjątkowo zdeterminowane, by wygrać tę nierówną walkę i nie zawahamy się zainwestować w nią większych sum, skorzystajmy z konsultacji chirurga plastycznego, który być może zasugeruje nam laserowy zabieg usuwania rozstępów. Polega on na złuszczaniu naskórka przez podgrzanie i odpreparowanie jego poszczególnych warstw. Po zabiegu tworzy się dość bolesny obrzęk i powstają zaczerwienienia, a potraktowany laserem obszar skóry jest pokryty strupem. Warto więc mieć kilka dni spokoju i wolnego od pracy na rekonwalescencję. Jeśli chcemy usunąć rozstępy z brzucha albo pośladków, przygotujmy się na wydatek rzędu 2 tys. zł. Około 500 zł mniej zapłacimy, gdy rozstępy pojawiły się na piersiach albo biodrach.
S T Y L
Miłośnicy serialu ?Gotowe na wszystko? podziwiają niezwykły talent jednej z bohaterek, Bree Van de Kamp, której przyjęcia nie mają sobie równych. Nawet jeśli nie mamy jej zdolności kulinarnych, możemy przygotować stół na kolację dla przyjaciół w taki sposób, że poczują się gośćmi najważniejszymi na świecie [...]
strona główna | zdrowie | uroda | kuchnia | styl | psyche | na czasie | regulamin | kontakt
Artykuł jeszcze nie był komentowany. Możesz być pierwszy! Skorzystaj z poniższego formularza i dodaj Twoje przemyślenia, uwagi związane z artykułem.